Ciało

Naturalny dezodorant

Skończył mi się dezodorant…
I nie, nie poszłam do Rossmanna kupić nowego opakowania
Zrobiłam dziś nowy :-).
Tak, zrobiłam, bo od ponad 3 lat sama robię sobie dezodorant. To bardzo proste. Zaraz się przekonacie.
Jednak najpierw powiem Wam, czemu nie kupuję komercyjnych antyperspirantów.

Nie chcę Was straszyć, ale to co znajduje się szczególnie w antyperspirantach, na pewno nie ma na celu dbania o nas, o nasze zdrowie i samopoczucie.
Zaczyna się pojawiać coraz więcej badań potwierdzających, że sole aluminium przyczyniają się do zwiększonego ryzyka zachorowania na raka piersi. A w antyperspirancie znajduje się jeszcze kilka ciekawych substancji rodem z tablicy Mendelejewa.

„Kobiety, które regularnie stosują dezodoranty zawierające sole aluminium są w dużym stopniu zagrożone rakiem piersi – wynika z badania opublikowanego przez szwajcarskich naukowców w periodyku „International Journal of Cancer”.
Z badania wynika, że długotrwała ekspozycja na skoncentrowane aluminium powoduje formowanie się nowotworu z przerzutami.
– Myślę, że powinniśmy unikać dezodorantów zawierających sole aluminium. (…) Trudno jest mieć również pewność, że tak zwane produkty „bez aluminium” naprawdę go nie zawierają – powiedział w rozmowie z portalem thelocal.ch współautor badania profesor onkologii Uniwersytetu w Genewie André-Pascal Sappino.
(Źródło: https://www.pb.pl/badanie-dezodoranty-z-aluminium-powoduja-… , http://faktydlazdrowia.pl/aluminium-w-kosmetykach-badz-swi…/)

Zatem ja już jakiś czas temu wybrałam, że sama decyduję co wsmarowuję w moje ciało.

Do wykonania własnego dezodorantu potrzebujecie:
– 1 łyżkę oleju kokosowego
– 1 łyżkę sody oczyszczonej
– ok. 10 kropli ulubionego olejku aromatycznego
Zamieszać i gotowe! Tak, to takie proste.

To jest najprostszy przepis. Możecie jeszcze dodać odrobinę mączki ziemniaczanej lub mąki arrowroot. Mają one na celu wchłanianie wilgoci. Zamiast oleju kokosowego można użyć oliwy z oliwek.

Ja dziś użyłam mieszanki olejków: citronella, trawy cytrynowej i lawendy. Dzięki temu otrzymałam super energetyczny i świeży zapach. I zawsze też dobieram proporcje na oko, do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
I zrobiłam dziś więcej bo jedno opakowanie jest dla mnie. Jedno dla mojego nastoletniego syna, który właśnie odkrywa, że pacha już nie jest tą samą pachą he he. 😉 A ja nie chcę by jego nastoletnie dojrzewające ciało wchłaniało codziennie aluminium i inne trucizny.
I jedno dla przyjaciółki na prezent 🙂

Do dzieła! Spróbujcie, to proste. To mała rzecz, a tyle korzyści 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: